Błękitna Rapsodia

Zbiórka drużyny „Błękitnych”, Szkoła Podstawowa 218 w Aninie, w jesienny ciepły dzień 2012 roku przy kominku harcerze. Śpiewają o szumiących kniejach, mazurskim wietrze i szuwarach, przeglądają kroniki drużyny – patrząc na zdjęcia czarnobiałe odkrywają czasy „Błękitnej rapsodii” – niekończącej się historii, wspaniałych akcji „Bieszczady 40”, „Frombork”, „Rajdów”, „Obozów”, „Zimowisk”. I choć papier w kronikach pożółkły to cierpliwy i przez następne pokolenia „Błękitnych” będzie nieocenionym dowodem na prawdziwie harcerską SŁUŻBĘ – BOGU – POLSCE- LUDZIOM bo pamięć ulotną jest a historia wciąż trwa!. Ćwiczy więc druhna Rosner z „Błękitnymi” jej nie łatwą melodię by na wieczornicy z okazji 50-lecia drużyny wszystko było jak dawniej.



1. Harcerstwo w Aninie – Początki…

Powstanie drużyny sięga roku 1957, phm. Jerzy Helman – harcerz szarych szeregów , doktor, instruktor ZHP zakłada drużyny zuchowe i harcerskie. Jedna z nich 147 Warszawska Drużyn Harcerska działa w szkole Ogólnokształcącej nr 26 przy ulicy Kajki.
Drużyny te prężnie działały ciesząc się dużym uznaniem środowiska Anińskiego. W latach 60 w wyniku zawirowań w ZHP, druh Helman za postawienie kapliczki na obozie harcerskim zmuszony jest odejść z harcerstwa, następuje załamanie w pracy drużyn i harcerstwo przestaje istnieć.


2. Powstanie Szczepu „Błękitnych

W 1962 roku w Warszawie z rodziną pojawia się druhna Danuta Rosner, z polecenia kuratorium oddelegowana została do pracy w szkole w Aninie przy ulicy Kajki, z miejsca przystępuje do organizowania drużyny. W kronice z 1963 roku jest napisane „Na początku był chaos… później z chaosu wyłoniła się druhna Rosner i na moment chaos stał się jeszcze większy. Następnie z wielorakiej gmatwaniny chust wydobyła się jedna, która rozpięła się baldachimem nad szkołą w Aninie. Jej kolor jest błękitny…”
Chętnych do noszenia błękitnych chust znalazło się w szkole wielu. Powstaje więc od razu szczep który tworzy Druhna Rosner przy pomocy jedynego instruktora pwd. Witka Molendy. Jest rok 1962 i oczywiście nie ma jeszcze przytulnej harcówki, kilkunastu tomów kroniki, sztandaru, odznaczeń , dyplomów. Nie brakuje tylko zapału, który udziela się nawet Dyrektorowi szkoły hm. Wacławowi Krauze który reaktywuje swoją czynną służbę, podobnie postąpiła przewodnicząca komitetu rodzicielskiego phm. Henryka Hoppe a nawet rodzice harcerzy - Halina Lisowska – matka trzech budrysów wstąpiła do „Błękitnych” mając 50 lat. Początkowo jeździła na obozy jako szefowa kuchni, potem ukończyła kurs harcerski i samodzielnie prowadziła harcerskie zgrupowania.


3. Bohater szczepu

Był rok 1963 – październik. Wszystkie drużyny i szczepy Hufca ZHP Praga południe przystąpiły do realizacji pięknego cyklu „Nasza szkoła da się lubić”. W tym czasie właśnie zrodził się Bohater naszego Szczepu. W wędrówce po mazowieckiej ziemi w poszukiwaniu sylwetki – pedagoga – nauczyciela zatrzymaliśmy się w Karolinie, gdzie Twórca Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” – dokonał najpiękniejszego działa swego życia. Był nim Profesor Tadeusz Sygietyński. Do dnia dzisiejszego „Błękitni” współpracują z Zespołem Mazowsze, biorą udział w corocznym spotkaniu „Mazowszańskiej Rodziny”, zapraszani są na koncerty, przekazują Betlejemskie Światło Pokoju, w ramach Akcji Znicz - każdy harcerz musi nawiedzić grób Tadeusza Sygietyńskiego i Miry Zimińskiej Sygietyńskiej na Warszawskich Powązkach. Harcerze w Karolinie lub przy grobie Sygietyńskich składają Przyrzeczenia Harcerskie.


4. Szczep otrzymuje sztandar

Szczep od samego początku swej działalności utrzymuje się czołówce najlepszych szczepów Hufca i Chorągwi Stołecznej ZHP. Tajemnica tkwi w różnorakiej działalności: „Błękitni” tańczą, śpiewają, recytują. W piękny czerwcowy dzień 1968 roku młodzież XXVI Liceum Ogólnokształcącego im: generała Henryka Jankowskiego „KUBY” i harcerze Szczepu „Błękitni” im: Tadeusza Sygietyńskiego otrzymali z rąk przedstawiciela Wojska Polskiego pułkownika Dyplomowanego Henryka Koczary sztandary ufundowane ze składek wojska i społeczeństwa. W przemówieniu otwierającym uroczystość dyrektor liceum Wacław Krauze przypominał młodzieży tradycje szkoły i jej historie – niemal tak długą jak historia Polski Ludowej – czytamy w jednej z kronik drużyny z 1968 roku.
W roku 2006 dzięki składkom absolwentów drużyny „Błękitnych” , Ks. Wiesław Kalisiak przyjaciel „Błękitnych” – proboszcz na Aninie dokonał poświęcenia nowego sztandaru , wystąpił Zespół „Mazowsze”, sztandar wręczał komendant Chorągwi Stołecznej ZHP hm. Waldemar Kowalczyk. W liceum na Alpejskiej odbyła się wieczornica „W Bratnim Kręgu”, którą prowadziła hm. Danuta Rosner.


5. Pierwszy obóz i zimowisko „Błękitnych”

Na swój pierwszy obóz „Błękitni” wyjechali w tatry. Uważam, że to najpiękniejsze piękno trzeba dać młodzieży na samym początku, wykłada swoje credo Danuta Rosner, potem było zimowisko w Szczyrku z obowiązkową nauką jazdy na nartach.
„Już trzy miesiące przed zimowiskiem zaczęliśmy przygotowywać się do wyjazdu – czytamy zapis w jednej z kronik. Na Radach drużyn wytypowaliśmy 40-tu jadących harcerzy plus druhna Rosner z mężem, dziećmi i nianią”. Pod tekstem stosowna scenka rodzajowa przedstawiająca rodzinę Rosnerów z plecakami, nartami i wózkiem oraz pieluchami i nocnikiem. Córka Joasia miała wtedy 11 miesięcy, niania miała 75 lat i pierwszy raz wyruszyła w góry. Szczerze mówiąc bardziej bałam się o nianię niż o mojego brzdąca, wspomina druhna ale babcia imponowała wszystkim swoim hartem ducha.


6. Służba w latach 1962 - 1981

„Błękitni” to szkoła patriotycznego wychowania, to zespół odpowiedzialny za każde działanie. Pomagali przy budowie Centrum Zdrowia Dziecka „ niemal w każdą niedzielę można spotkać kilkudziesięcioosobowe grupy harcerzy i uczniów liceum wraz z komendantką Szczepu Danutą Rosner. Przypadł im zaszczyt porządkowania bloku A Centrum Zdrowia Dziecka, mycie okien, posadzek, glazury.”
W innym zapisie kroniki czytamy „ Kierownictwo Budowy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie – Międzylesiu zaświadcza, że harcerze „Błękitni” przepracowali w grudniu 1976 roku 660 godzin”
Dołączyli też „Błękitni” swoją cegiełkę do budowy Trasy Łazienkowskiej i Wisłostrady oraz pomogli zbierać fundusze na odrestaurowanie Zamku Królewskiego w Warszawie.
Gdziekolwiek „Błękitni” byli, zostawiali po sobie miłe wspomnienia, czym zdobywali sobie tą sympatie?, co sprawiało że mieszkańcy bieszczadzkich wiosek i osad czekali na ich powrót?
W Dolinie Wołosatego gdzie rozbili obóz w 1969 roku, zaopiekowali się pracującymi w pobliżu robotnikami leśnymi, zapraszając ich na gorące posiłki do obozowej stołówki. Kto choć raz był w Bieszczadach , musi ulec pięknu połonin i nieskalanej dzikiej przyrody.
W Cisnej , realizują zadania operacji „Bieszczady 40”, prowadzili zielone przedszkole, pomagali rolnikom w sianokosach, brali udział w budowie osiedla mieszkaniowego w Majdanie i kiosku spożywczego i nowych odcinków dróg. Pracowali również we Fromborku i na polach mazurskich. To co łączyło instruktorów i harcerzy i było głównym spoiwem „Operacji - Bieszczady 40” to BRATERSTWO, zacierała się bariera miedzy tymi, którzy kierowali a wykonawcami. Wspólnie tworzyliśmy program, wspólnie ocenialiśmy efekty pracy – wspomina druhna Rosner.
Za służbę w Bieszczadach – „Błękitnym” przyznano tytuł i odznakę „Zasłużony Bieszczadom”.


7. Rozwiązanie szczepu „Błękitnych”

W 1981 roku na VII Zjeździe ZHP – zabrałam głos. W trakcie kiedy powiedziałam, że Polska była , jest i będzie dla nas harcerzy i instruktorów zawsze BIAŁO – CZERWONA – delegaci powstali i odśpiewali Hymn Polski. Rozprawiłam się z wszystkim co było złe i narzucone w ZHP. Za wypowiedzenie tej prawdy ,Komitet KORU w Aninie razem z księdzem wikarym doprowadził, że ze 120 osób w szczepie zostało 30 wiernych. Rozkaz księdza z ambony, że trzeba zlikwidować tej komunistce jej Biało – Czerwony szczep doprowadził do rozwiązania Szczepu „Błękitnych”. Jedni odchodzili z płaczem, inni obojętnie.
O tym wyroku który zapadł dowiedziałam się od instruktorki naszego hufca, która była członkiem Zarządu – KOR – nie była w stanie pojąć takiej decyzji. Społeczeństwo , koledzy w pracy podzieliło się w poglądach. Ja przepłaciłam to chorobą.
Wiele serca okazał mi proboszcz ksiądz Wiesław Kalisiak – to łagodziło krzywdę.
Pozostała drużyna w Liceum która działała i pielęgnowała tradycje i wartości wypracowane przez „Błękitnych”


8. Bóg nad wszystkim czuwał!

W roku 1989 na wspólnej konferencji ZHP i ZHR w Krakowie – zabrałam głos i oceniłam działania obu organizacji nawiązując do wydarzeń z KOREM. Moje wypowiedzi w Radio poruszyły mieszkańców Anina a reportaż w telewizji spowodował że wielu ludzi przychodziło do mnie ze słowem „Przepraszam”
W ramach modnego wówczas pluralizmu powstawały inne organizacje harcerskie które widząc w ZHP całe zło PRL domagały się likwidacji naszej organizacji. Na szczęście było bardzo wielu instruktorów którzy wierzyli że ZHP może się odrodzić , zreformować i być organizacją która będzie wychowywać w SŁUŻBIE – BOGU – POLSCE – LUDZIOM.
W Aninie mam wielu przyjaciół – ale została grupa, która nie zostawiła mnie w spokoju. To odwet za to, że będąc w partii – walczyłam o Biało – Czerwoną z odwagą – czytamy we wspomnieniach druhny Rosner..


9. Lata 1990-2007.

W latach 1990 – 2007 „Błękitni”, kontynuują służbę , szlifując harcerskie ideały pod czujnym okiem harcmistrz Danuty Rosner między innymi: organizując obozy Harcerskiej Służby Pamięci w dawnym Nazistowskim Obozie Koncentracyjnym w Oświęcimiu w latach 1992 -1996, organizując rajdy popularnie zwanymi „WOK”, podczas których młodzież poznając historię Warszawy zdobywa również odznaki PTTK. Do historii Warszawy weszły nasze wielkie Misteria – Pamięci. W 1997 roku realizowaliśmy zadanie programowe „Mazurek 97” organizując Wieczornicę dla ponad 300 osób poświęconą, „200 lat Mazurka Dąbrowskiego” – w prasie nazwaną „Nabożeństwem za Ojczyznę”. Na Wieczornicy w 1998 roku poświęconej „80 lat Niepodległości” w której uczestniczyło 285 osób – „Błękitni” odznaczeni zostali Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej. W 1999 roku na Misterium Ognia poświęcone „60-tej rocznicy Zbrodni Wawerskiej” przybyli tradycyjnie przedstawiciele pokoleń – najstarsi liczyli ponad 80 lat – najmłodsi 14 lat. Wśród zacnych gości świadkowie zbrodni i rodziny pomordowanych przeżywali tragedię lat wojny ale zarazem radość, że młode pokolenie nie zapomina o przeszłości. Drużyna jest równocześnie Harcerskim Klubem PTTK i doskonale łączy program harcerski z turystyką i krajoznawstwem.
„Błękitni” pełnią służbę w kapitule Orderu Uśmiechu między innymi w 2000 roku dostąpili zaszczytu uczestnictwa w wręczeniu „Orderu Uśmiechu” Dalajlamie. Uczestniczą w dwóch Światowych Zlotach ZHP w 1995 i 2000 roku propagując turystykę i ucząc pieśni Wincentego Pola „Musimy Siać”.
W latach 2000-2007 drużynę prowadzili phm. Zofia Czerska a później druh Jan Korkosz. -drużyna wyjeżdżała na obozy zimowiska ,kontynuowała tradycję organizacji rajdów, wieczornic - wypracowaną przez pokolenia „Błękitnych”






10. Współczesność…

W 2006 roku 147 WDH „Błękitni” zakłada przy Integracyjnym Gimnazjum 103 im. Ks. Jana
Twardowskiego w Międzylesiu, pwd . Marcin Świderski.
Dzięki wsparciu ze strony P. Dyrektor Magdaleny Sitnickiej i Grona Pedagogicznego
powstała drużyna, która podąża śladami poprzedników . Opiekunem drużyny
z ramienia szkoły została P.Aneta Piękoś - nauczyciel geografii. W roku harcerskim 2008/2009 przy Szkole Podstawowej 218 im: Michała Kajki w Warszawie dzięki pomocy P. Dyrektor Ewie Skibie powstają Drużyna harcerska i gromada zuchowa. Można by powiedzieć że historia zatoczyła koło „błękitni” wrócili do swych korzeni. Opiekunem drużyny jest P. Bożena Luty – vice dyrektor szkoły.

W obu szkołach drużyny współpracują z Samorządami Szkolnym, organizują dla uczniów rajdy między innymi: Szlakiem Tragedii i chwały Aninsko -Wawerskiej”, „Szlakiem Powstań Narodowych - Olszynka Grochowska”, „Szlakiem Bohaterów Warszawy”.
Tradycją stało się przekazywanie Betlejemskiego Światła Pokoju podczas apelu szkolnego- uczniom, dyrekcji, nauczycielom, pracownikom szkół . W latach 2007 - 2009 w Gimnazjum 103 organizowana była wymiana młodzieży. Nasza drużyna dla gości z Holandii zorganizowała grę z GPS po Mazowieckim Parku Krajobrazowym. „Harcerz w każdym widzi bliźniego” w myśl naszego Prawa Harcerskiego współpracowaliśmy z Caritasem pomagając rozprowadzać świąteczne świece. W grudniu 2011 roku odbyła się wieczornica poświęcona „Zbrodni Wawerskiej”.

W 2007 roku drużyna obchodziła 45 urodziny. Zorganizowaliśmy „kominek” poświęcony naszej historii w, którym wzięli udział harcerze zaproszeni goście, nauczyciele z Gim 103 i XXVI LO. W „Błękitnym Kręgu” wspólnie śpiewaliśmy piosenki, słuchaliśmy opowiadań starszych harcerzy. Na koniec wszyscy dostali błękitne róże. Obiecaliśmy sobie że spotkamy się za pięć lat.

W szkole Podstawowej 218 pomagamy w organizacji dyskotek szkolnych, tradycją stało się wręczanie tortu z okazji Święta Edukacji Narodowej w podzięce wszystkim pracownikom szkoły za cierpliwość nad błękitnymi urwisami, współpracujemy z P. Renatą Sypniewską – nauczycielem historii przy organizacji szkolnych wieczornic.
O zbawienie dusz „Błękitnych” dbają siostra Teresa i Paulina włączamy się w nabożeństwa różańcowe, Drogi Krzyżowe, uczestniczymy w procesjach Bożego Ciała. Na stronie internetowej szkoły często można o nas przeczytać dzięki P. Waldemarowi Pawlikowi – nauczycielowi informatyki i muzyki. Od trzech lat przed szkołą pojawia się biało – czerwony klomb nawiązujący do ważnego wydarzenia w danym roku : 2012 – piłka na Euro, 2011 – nawiązując do beatyfikacji serce z napisem JPII , 2010 – Harcerska lilijka upamiętniająca 100 lecie harcerstwa w Polsce.





W lutym 2012 roku druhowie Marcin Świderski i Marta Plewa na prośbę Rodziców i akceptacji P. Dyrektor Anny Głowackiej prowadzą zbiórki harcerskie w Szkole Podstawowej 138 im: Józefa Horsta w Międzylesiu. Pomagaliśmy w organizacji festynu szkolnego, współdziałamy z samorządem Szkolnym w nagrodę za pracę na rzecz szkoły we wrześniu dostaliśmy pomieszczenie na harcówkę.

Współczesną historię „Błękitnych” tworzymy my harcerki, harcerze oraz zuchy, to od nas zależy czy pójdziemy śladami naszych poprzedników i wpiszemy się w karty historii drużyny chlubnie, czy też nie.
Mamy wspaniały drogowskaz jakim jest dorobek błękitnych, jesteśmy w środowisku znani z naszych rajdów, wieczornic, myślę że trzeba kontynuować i pielęgnować tradycje wypracowane przez pokolenia ale idąc z postępem, duchem czasu możemy troszkę unowocześnić nasz program.
Wierzę w Was drogie harcerki i harcerze, jest Nas coraz więcej dziś to 120 zuchów, harcerzy i harcerek. Nad bezpieczeństwem dzieci czuwa 10 osobowa kadra. Zuchy i harcerze uwielbiają nowe wyzwania, zdobywają stopnie i sprawności harcerskie, spotykają się co tydzień na piątkowych zbiórkach.
29 listopada 2012 roku Komenda Hufca ZHP Praga-Południe podjęła decyzję o reaktywacji Szczepu ZHP „Błękitni”.
Dziękujmy Wszystkim, którzy wspierają pracę Błękitnych.

CZUWAJ!
Do zobaczenia na harcerskim szlaku...
Zuchy, harcerki i harcerze „Błękitni”